Powoli wyczuwam wiosnę.

Ahh, już nie mogę się doczekać, zostało niespełna 13 dni. Uwielbiam te dni gdy zbliża się wiosna, nagle świat staje się jeszcze bardziej piękniejszy i zaskakujący, uwielbiam wschody i zachody słońca latem, jednak nie ma nic lepszego niż promienie słońca wdzierające się pomiędzy roletą, a firaną do pokoju. Czyż to nie jest cudowna pobudka? U mnie na podwórku już pierwsze oznaki wiosny pojawiły się około tydzień temu. Przepiękne przebiśniegi. 


Dzień staje się piękniejszy, pobudka przestaje być tak straszna i ponura, gdy widzę wstające słoneczko wraz ze mną. Wszystko zaczyna się budzić z zimowego snu i pokazywać nam swoje piękno. Mimo, że zima wraz z jesienią ma swoje uroki to za nic w świecie nie oddałabym wiosny, ani lata!! Jeszcze kilka dni i pożegnamy się z takim widokiem na kilka miesięcy:



Komentarze

  1. całkiem ciekawy pomysł na to ostatnie zdjęcie, szczerze mówiąc, można to ciekawie zinterpretować
    http://takenbp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz